Giełdowi HR-owcy

Kategoria: 
Prasa o nas
01/06/2014

Mirosław Kachniewski udzielił wypowiedzi dla "Miesięcznik Kapitałowy" w artykule Marka Skałki.

"...i Ossie. Bo tam właśnie odbywał się III Kongres HR Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. A w las wyprowadziła uczestników wieczorem grupa byłych żołnierzy GROM.

Tym razem nie prezes pytał, ale odpowiadał. Poniżej kilka jego odpowiedzi, które ułożą się w zasadzie w opis tego kongresu i szerzej, całości spraw związanych ze specyfiką HR-u w spółkach giełdowych. Prezesem tym był Mirosław Kachniewski, szef SEG. Pytanie, czy są to problemy wszystkich firm niezależnie od obecności na parkiecie GPW, czy rzeczywiście spółki giełdowe mają swoją specyfikę.

Więcej wiedzą, więcej żądają

„Praca działów HR w spółkach giełdowych jest niezwykle trudna z uwagi na daleko idącą przejrzystość finansową tych firm" - mówił Mirosław Kachniewski. „Jeśli obecni i przyszli pracownicy znają dokładne dane dotyczące zysków (lub strat) spółki, zarobków zarządu, marżowości poszczególnych linii biznesowych, to generuje to wiele dodatkowych problemów, które nie dotykają spółek prywatnych. Bardzo dobre wyniki finansowe sprzyjają rekrutacji, ale podnoszą poprzeczkę oczekiwań płacowych przyszłych i obecnych pracowników. Z kolei słabe wyniki, utrata rynku, ewentualne straty, powodować będą wzmożone dyskusje odnośnie przyszłości firmy i sensu pozostania w niej".

Rodzą się problemy: „Szczegółowe dane dotyczące prowadzenia biznesu mogą powodować nieporozumienia pomiędzy poszczególnymi grupami pracowników („dlaczego ja mam pracować na straty innych ") lub wręcz odejście najbardziej wydajnych osób („skoro spółka tak duża zarabia na mojej pracy, to może lepiej będzie jak założę własną firmę ").

Pracownik - kwiat delikatny

Kongres koncentrował się wokół relacji międzyludzkich. Oto trzy wybrane aspekty. Okazuje się, że absencja pracowników jest bardzo ściśle związana z atmosferą w pracy. Ludzie „chętniej" uciekają na chorobowe, jeśli sytuacja jest niejasna, brakuje informacji. Kiedy zapowiadane są trudne decyzje lub są złe relacje szef-podwładny. Działa prosta zasada - jeśli mogę, a mam powód, to sobie pochoruję. Drugi mocno dyskutowany problem, to niechęć kadry w dużych stabilnych firmach do wyróżniania, do motywacji pozytywnej. Deklaratywnie szefowie chcą tych narzędzi, ale jak je już mają, to wolą nagradzać „sprawiedliwie", czyli po równo. I trzecia sprawa - pracownicy ciągle skarżą się na to samo, na brak informacji zwrotnej, brak rzetelnej oceny, znikomą komunikację poza wydawaniem poleceń i ustaleniami. Jest więc co robić.

Już w trakcie tego Kongresu dyskutowano to tym, co będzie ważne w przyszłym roku. Uczestnicy wskazali, że warto się będzie zająć nowymi wyzwaniami. Dotyczą one, zdaniem giełdowych HR-owców, z jednej strony coraz większych problemów z dostosowaniem coraz bardziej sztywnych regulacji rynku pracy do coraz większej w... lesie zmienności oczekiwań klientów, z drugiej zaś - nowych zjawisk demograficznych.

Zdaniem Mirosława Kachniewskiego IV Kongres HR, który odbędzie się w kwietniu 2015 r., będzie musiał zająć się kształceniem, motywacją i budowaniem lojalności wśród pracowników pokolenia Y. Wyzwaniem stanie się także nieuchronne starzenie się pracowników (z uwagi na mniejszą liczebność pracowników młodych i wydłużenie wieku emerytalnego).

HR idzie w las

A co z lasem Udało się, wszyscy przeżyli, choć powrót odbywał się już w ciemnościach. Ćwiczenia były tak wciągające, że trzeba było je przedłużyć, a Gala Kongresu rozpoczęła się godzinę później. Byli żołnierze Grupy Grom pod dowództwem pułkownika Adama Lizonia pokazali kilka prostych technik przydatnych każdemu. Komunikacja, rozpoznanie, ustawienie zespołu, rozumienie się bez słów przydają się w każdej sytuacji. Także w HR, nawet giełdowym. Chociaż nie jest to przecież dżungla..."

MIESIĘCZNIK KAPITAŁOWY (2014-06-01, Str.: 52

 

Ostatnia aktualizacja 23/09/2014
Podziel Się