Podsumowanie 2009 roku z punktu widzenia spółek giełdowych

Kategoria: 
Komunikaty Prasowe
05/01/2010

Jeśli rok należy oceniać nie po tym jak się zaczyna, a po tym jak się kończy, to miniony rok obszedł się z giełdą łaskawie. Wprawdzie doświadczyliśmy tego, jak bardzo negatywny i niesprawiedliwy może być wpływ międzynarodowego rynku finansowego na naszą gospodarkę w krótkim okresie, ale upływ czasu zdaje się dowodzić, że w dłuższej perspektywie rynek musi odzwierciedlać fundamenty.

2009

W moim odczuciu kończący się rok wzmocnił rynek kapitałowy. Najważniejsze instytucje rynku – giełdy i izby rozliczeniowe - wykazały, że funkcjonują właściwie nawet w warunkach ekstremalnych. Giełdy nie tylko przetrwały, ale umocniły swoje pozycje. To nie przypadek, że lLondyńska giełda za darmo przejmuje alternatywną platformę obrotu Turquoise, która w założeniu miała z LSE konkurować. Giełdy bowiem udowodniły, że nie są tylko wirtualnymi platformami obrotu, lecz stabilnie funkcjonującymi przedsiębiorstwami, że sam system transakcyjny nie wystarczy do prowadzenia notowań w trudnych czasach. Podobnie izby rozliczeniowe - pokazały, że dzięki odpowiednio stosowanym zabezpieczeniom nawet bankructwa bardzo dużych instytucji finansowych nie są w stanie zakłócić procesu rozliczania transakcji. Dlatego warto podkreślić, że rynek nie potrzebuje nowych restrykcyjnych regulacji – kryzys nie był bowiem skutkiem braku regulacji, a ich nadmiaru.

Z punktu widzenia notowanych spółek miniony rok to przede wszystkim okres dostosowania prowadzenia działalności do zmienionych warunków – ograniczonego popytu, zwiększonej zmienności złotego i trudności w dostępie do kapitału. Przyczyniło się to do podniesienia efektywności funkcjonowania spółek i wdrożenia dodatkowych form zarządzania ryzykiem. Natomiast ograniczenie akcji kredytowej banków paradoksalnie może przyczynić się do rozwoju rynku – możemy się spodziewać zwiększonej aktywności na pierwotnym rynku akcji i obligacji. Zresztą rok 2009 na rynku pierwotnym nie wygląda źle, a jeśli odniesiemy to do rynków zagranicznych, to jest wręcz jest bardzo dobrze!

Wg PWC IPO Watch po 3 kwartałach 2009 roku GPW w Warszawie jest drugim rynkiem w regionie pod względem liczby IPO (po NYSE Euronext), a trzecim pod względem wartości (po giełdach londyńskiej i luksemburskiej). Czwarty kwartał to wiele debiutów spółek, w tym wielka prywatyzacja PGE, więc cały 2009 rok może być pod tym względem bardzo udany dla naszego rynku.

Indeksy giełdowe dynamicznie odrabiały straty sprzed roku - WIG20 zyskał ponad 32%, a WIG ponad ponad 45% (zarówno w złotych, jak i w ujęciu Euro). Inwestorzy, którzy kupowali indeksy w lutym mogli niemal podwoić swój kapitał – nic dziwnego zatem, że w ubiegłym roku przybyło ich grubo ponad 100 tys. i to w okresie, kiedy świat leczy rany po kryzysie finansowym.

Wszystko to spowodowało, że warszawska giełda osiągnęła lepsze wyniki pod względem obrotów i kapitalizacji (mam nadzieję, że już na zawsze) od jej najważniejszego konkurenta – giełdy wiedeńskiej. Jeśli udałoby się trwale prześcignąć giełdę w Atenach, to GPW stałaby się największą z małych rynków Europy.

Szkoda, że powyższe sukcesy udało się osiągnąć nie dzięki, a raczej pomimo zaangażowania nadzorcy rynku. Miniony rok był okresem (niejako „tradycyjnie”) radzenia sobie z nowymi, często niedoskonałymi regulacjami. Część z nich udało się zmodyfikować na etapie projektów, jednakale niektóre zostały uchwalone w formie istotnie utrudniającej rozwój rynku, dlatego i obecnie pracujemy nad ich możliwie „bezbolesną” implementacją.

2010

Mam nadzieję, że rozpoczynający sięprzyszły rok powinien byćbędzie jeszcze lepszy od minionego. Choć trudno będzie osiągnąć tegoroczne stopy zwrotu, to szykuje się wiele zmian, które powinny istotnie odmienić nasz rynek.

Jednym z najważniejszych czynników rozwoju rynku powinna być prywatyzacja. Poprawiająca się koniunktura rynkowa w połączeniu z potrzebami budżetu państwa powinny sprzyjać pojawieniu się na giełdzie nowych dużych przedsiębiorstw. Warto zauważyć, że jest to unikatowa okazja do dalszego rozwoju rynku. Duże giełdy, funkcjonujące w rozwiniętych gospodarkach, w zasadzie nie mają możliwości rozwoju organicznego w sposób skokowy, gdyż duże przedsiębiorstwa od dawna są na tych giełdach notowane. W przypadku rynku polskiego jest inaczej – wciąż mamy wiele spółek Skarbu Państwa, których rozpoczęcie notowań może istotnie zwiększyć rozmiary warszawskiej giełdy. Ponadto, oczekiwane jest uruchomienie specjalnego rynku dostosowanego do prywatyzacji mniejszych przedsiębiorstw, co także miałoby duży wpływ na rozwój giełdy.

Mówiąc o prywatyzacji, trudno nie odnieść się do prywatyzacji samej GPW. Z zadowoleniem przyjęłam informację, iż MSP nie dążyło do prywatyzacji giełdy za wszelką cenę. Mam nadzieję, że nowa koncepcja prywatyzacji giełdy uwzględni jej ofertę publiczną. Notowanie GPW na GPW powinno przyczynić się do podniesienia wiarygodności rynku – jeśli giełda jako przedsiębiorstwo nie byłaby notowana na giełdzie jako platformie obrotu, to wyglądałoby przynajmniej zagadkowo, by nie rzec podejrzanie. Przekonanie innych spółek do skorzystania z usługi, z której nie chce korzystać sama giełda byłoby odpowiednio trudniejsze.

Oczywiście z prywatyzacją GPW wiąże się problem zachowania odpowiedniej jakości regulacji giełdowych, tak aby prywatny właściciel, dążący do realizacji celów komercyjnych, nie doprowadził do erozji bezpieczeństwa rynku. Zapewnienie tego ”bezpieczeństwa regulacyjnego” wymagałoby stworzenia organu GPW o charakterze opiniodawczo-doradczym, składającego się z przedstawicieli instytucji zrzeszających uczestników rynku kapitałowego. Koncepcja takiego organu opracowana została przez SEG i mam nadzieję, że wkrótce doczeka się realizacji.

Inną istotną kwestią jest potencjalny rozwój rynku obligacji – uruchomienie rynku wtórnego Catalyst powinno sprzyjać mobilizacji kapitału na rynku pierwotnym, tak jak miało to miejsce w przypadku rynku NewConnect. Trudniejszy dostęp do kredytów wymuszać będzie poszukiwanie kapitału poprzez emisje obligacji, a istnienie rynku wtórnego uczyni te poszukiwania łatwiejszymi i tańszymi.

Rok 2010 powinien przynieść zwiększenie jakości nadzoru korporacyjnego. Zwiększenie odpowiedzialności członków Rad Nadzorczych, wprowadzenie obowiązku powołania Komitetów Audytu, czy też ułatwienie uczestniczenia w WZA (m.in. brak konieczności blokowania akcji przed WZA i możliwość zdalnego uczestnictwa) powinny w istotny sposób przyczynić się do poprawy funkcjonowania spółek. Oczywiście duża jest tu rola Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych – w aspekcie informacyjnym (staramy się, aby spółki wiedziały o zmianach możliwie wcześnie, często na długo przed uchwaleniem przepisów), edukacyjnym (organizowane przez SEG seminaria i konferencje mają wymiar bardzo praktyczny, dzięki czemu możliwe jest bardzo efektywne przekazywanie wiedzy), jak i ściśle prawnym (opracowywanie opinii prawnych, rekomendacji i interpretacji dotyczących nowych przepisów).

W przyszłym roku czekają nas dalsze prace regulacyjne. Dużą rolą SEG będzie dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa obrotu przy jak najmniejszych kosztach, tak aby nie obniżać konkurencyjności rynku względem innych krajów UE. Planujemy dokonanie audytu regulacji dotyczących notowanych  spółek i mam nadzieję, że uda się uprościć wiele procedur, a także ograniczyć liczbę wymogów, którym podlegają spółki polskie, a które nie obowiązują spółek zagranicznych.

Beata Stelmach, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych

Kontakt dla mediów:

Agnieszka Oleszczuk
e-mail: agnieszka.oleszczuk@seg.org.pl
tel. 0 22 826 26 89, 0 509 357 280

Ostatnia aktualizacja 23/08/2013
Podziel Się